O KRÓLU S(T)OCH(I) I JEGO ZIOMKACH!

Jest trzech takich w historii, którzy zgarnęli dwa złote medale w skokach na jednych Igrzyskach. Do niedawna Fin i Szwajcar, dziś także Polak.

AUSTRIA, NIEMCY, NORWEGIA, JAPONIA, SŁOWENIA, POLSKA…

Napiszę szczerze… Bardzo długo zbierałam się do napisania tego felietonu. Miał już się ukazać po konkursach w Willingen ale uznałam, że nic nie wiemy o formie dwóch filarów austriackich skoków...

ZAKOPANE OKIEM KIBICA - CZ.3.

Za nim w niedzielny poranek otworzyłem oczy, niestety do moich uszu dotarł ten wredny dźwięk! Zapowiadało się to, czego każdy polski kibic obawiał się przed wyjazdem.

MIKA KOJONKOSKI - WYMARZONY TRENER

Do napisania o Mikim nakłoniła mnie moja ostatnia lektura książki Mika Kojonkoski - tajemnica sukcesu.

MISTRZ OLIMPIJSKI - TO BRZMI DUMNIE!

Polska oszalała! Starsi czekali na ten moment od 42 lat. Nie udało się w Salt Lake City, Turynie i Vancouver Adamowi Małyszowi. Wielkiej legendzie i jednemu z najwybitniejszych skoczków w historii.

Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Inne. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Inne. Pokaż wszystkie posty

sobota, 19 kwietnia 2014

Wesołych Świąt Wielkanocnych!



Z okazji Świąt Wielkiej Nocy życzymy Wam przede wszystkim
radości, czułości i braku samotności.
Tak, żeby od teraz wszystko w Waszym życiu działo się tak,
jak tylko tego zechcecie.
Ciepłej i rodzinnej atmosfery oraz
wielkich emocji w sportach zimowych także w trakcie przerwy.
Wesołych Świąt!


Życzy Redakcja 
Zimowe spojrzenie na świat
sportsinwinter.com

środa, 19 lutego 2014

IO w Sochi: Kanadyjki rzutem na taśmę zdobywają złoto w bobslejowych dwójkach!

Kanadyjki Kaillie Humphries i Heather Moyse osiągnęły w czterech zjazdach czas 3.50.61 i zdobyły złoty medal w bobslejowych dwójkach na Igrzyskach Olimpijskich w Soczi, broniąc tym samym mistrzostwa z Vancouver. Srebro i brąz przypadły amerykańskim zawodniczkom.

Przed ostatnim zjazdem Elana Meyers i Beatrise Williams były na prowadzeniu, jednak czwarta seria okazała się dla nich pechowa. Dużo popełnionych błędów odbiło się na ich czasie, który wyniósł 58.13. Reprezentantki Kanady osiągnęły wynik 50.92 i ostatecznie wyprzedziły ekipę z USA o 0.10 sekundy.

Sekundę do zwyciężczyń straciły Jamie Greubel i Aja Evans. Za podium znalazły się Holenderki Esme Kamphuis i Judith Vis z czasem 3.52.27 oraz Niemki - dwukrotna medalista olimpijskaFranziska Fro Sandra Kiriasis i Franziska Fritz, które osiągnęły czas 3.52.29.

foto: 29secrets.com

Jędrzej Jędrasiak

wtorek, 3 grudnia 2013

Wybierzmy najlepszego!

Świat sportowców w naszym kraju doczekał się ponownej edycji najbardziej prestiżowego plebiscytu, w którym kibice wybierają swoim zdaniem najlepszego bohatera aren światowych. Przed nami 79. Plebiscyt Przeglądu Sportowego. W tym roku ponownie wyjątkowy dla wszystkich fanów sportów zimowych w naszym kraju. Chciałbym dziś zachęcić Was do głosowania. Napiszę, na kogo moim zdaniem warto zagłosować i przede wszystkim kto jest moim faworytem.
Źródło: Alicja Kosman / PZN
W tej edycji plebiscytu emocje mogą sięgnąć zenitu, ale za nim powiemy sobie, kto tak na prawdę stoczy walkę o ostateczną wygraną, warto pomyśleć, kogo warto wyróżnić. Jako wielki zwolennik sportów zimowych nie mogę ukrywać, że bardzo bym chciał, aby w czołowej dziesiątce znalazły się Katarzyna Bachleda - Curuś, Luiza Złotkowska oraz Natalia Czerwonka. Jakoś nieoficjalnie warto dopisać tutaj nazwisko Katarzyny Woźniak i otwarcie mówić, że to nasze narodowe skarby w łyżwiarstwie szybkim. Pora wynagrodzić dziewczyny za ostatnie cztery lata sukcesów. Od brązowego, niespodziewanego i wzruszającego medalu w Vancouver przez 4 lata zdobywały medale na różnych imprezach rangi mistrzowskiej. Ubiegły sezony zakończyły na trzecim miejscu w klasyfikacji generalnej Pucharu Świata. Ten sezon zaczęły również od najniższego stopnia podium. Zbliżają się Igrzyska i miejsce w czołowej dziesiątce mogłoby podbudować nasze bohaterki.
Od łyżwiarstwa szybkiego nie możemy uciec ani na chwilę, gdyż mamy tutaj ewenement na skale światową. Zdobywca Pucharu Świata na dystansie 1500 metrów powinien zostać doceniony. Tym bardziej, że ten sezon również rozpoczął dobrze, gdyż niedawno zajął trzecie miejsce. Igrzyska mogą być dla niego bardzo udane i dajmy mu szansę.
W czołowej dziesiątce nie może zabraknąć biathlonistki. Krystyna Pałka zdobyła w ubiegłym sezonie upragniony dla nas srebrny medal. Od dawna forma naszych pań wzrastała, liczyliśmy na sukcesy w sztafecie, ale medali indywidualnych w Novym Mescie raczej mało kto się spodziewał. Mało tego! Monika Hojnisz, młoda i zdolna biathlonistka wywalczył dla nas brązowy medal. Polski biathlon kwitnie, a Polki są w gronie faworytek do krążków podczas Zimowych Igrzysk Olimpijskich w Sochi. Prawdziwe sukcesy, obok których nie można przejść obojętnie. Głosujcie na biathlon!
Źródło: gazetaprawna.pl
Prawdziwa walka o wiktorię moim zdaniem stoczy się właśnie między naszymi największymi gwiazdami sportów zimowych. Ostatnie cztery edycje plebiscytu PS wygrała Justyna Kowalczyk. Dorównała tym samym osiągnięciom m.in. Adama Małysza. Polka znów jest faworytką, ale tym razem ma za swoimi plecami kogoś wyjątkowego. Jeszcze rok temu pewnie sam nie przypuszczał, że kibice wywindują go do faworytów tego konkursu. Właściwie jeden, jakże ważny występ zagwarantował mu totalne uwielbienie wśród Polaków. Mistrz Świata w skokach narciarskich - Kamil Stoch. To dzięki niemu znów skoczek narciarski może wygrać. To jest nasza dyscyplina, w której wciąż możemy na sukcesy liczyć. W chwili obecnej na stronie Przeglądu przedstawiane są cząstkowe wyniki głosowanie internetowego. Kamil ma niedużą stratę do Justyny, a za ich plecami sportowcy, którzy tracą już więcej. Królowie zimy stają przed wielką okazją. Nie będę ukrywał, że wiktorii życzę Kamilowi. Tak jak ogromna rzesza ludzi, biorąca udział w akcji głosowania na Facebooku. Dołączcie do nas! {LINK} . Doceniam wciąż sukcesy Justyny i wcale nie umniejszam. Pragnę jednak zwycięstwa kogoś nowego. Mistrz Świata niechaj wygra! Zachęcam do kupowania Przeglądu Sportowego i zbierania kuponów do głosowania. To one będą miały największe znaczenie. Im więcej kuponów uzbieramy tym lepiej. Wyślijcie je najlepiej w jednej kopercie pod koniec grudnia. Najlepiej tuż po świętach. Później cieszmy się wiktorią sportów zimowych!
Źródło: Alicja Kosman / PZN

poniedziałek, 30 września 2013

Zapłonął znicz...

W powietrzu da się już wyczuć ten zapach, który od dawnych, dawnych dziejów wprawiał ludzi w osłupienie, chwilę zadumy i nadawał światu choć odrobiony pokoju. Ta woń, która gromadzi w jednym miejscu prawie wszystkich najlepszych sportowców na Ziemi. Zapach Igrzysk Olimpijskich i to tych, które najbardziej kocham oglądać - zimowych. Niedawno w Grecji zapłonął znicz olimpijski, a od Olimpiady dzieli nas ponad 60.000 kilometrów. Zmagania tuż, tuż...
Źródło: sport.pl
Sochi to miejscowość położona w południowo-wschodniej części Rosji. To miasto, liczące ponad 300.000 mieszkańców, jest największym letnim kurortem rosyjskim. To właśnie tutaj 7. lutego 2014 roku rozpocznie się najważniejsza impreza dla wielu zimowych sportowców - 22. Zimowe Igrzyska Olimpijskie. Przygotowania trwają pełną parą, a Rosjanie chcą pokazać się z jak najlepszej strony. Władimir Putin dokłada wszelkich starań, aby to wydarzenie wyniosło jego kraj na piedestał. Niestety, coraz głośniej o korupcji, wykorzystywaniu pracujących ludzi i niewypłacaniu im wynagrodzeń na czas. MKOl nie widzi jak na razie żadnych problemów i wręcz wychwala organizatora. Igrzyska w Sochi, jak już wiadomo, mają być najdroższymi i zgromadzić największą ilość gości w historii. Mam osobiście tylko nadzieję, że sytuacja społeczna w tym kraju nie przyćmi najważniejszego aspektu - sportowego. Wszystkie areny są budowane specjalnie pod tą imprezę, a to moim zdaniem ogromny atut. Mam wrażenie, że pod względem widowiska to mogą być najlepsze Igrzyska, jakie widziałem w życiu. Chociaż w Vancouver postawiono wysoką poprzeczkę, to śmiało zaryzykuje to stwierdzenie. A skoro już o ostatnich Zimowych Igrzyskach wspomniałem, to może warto napisać, czy Rosjanie jako sportowcy mają szansę na sukces w końcowej klasyfikacji medalowej?
Źródło: gazeta.pl
Rosja, to Rosja. Zawsze trzeba brać ich pod uwagę. Chociaż od wielu lat są jednym z najbardziej nieuczciwych narodów w sporcie, to i tak w mentalności wielu ludzi są po prostu mocni. Warto jednak wspomnieć, że w Vancouver zaliczyli jeden z najgorszych wyników historii. Zdobyli, co prawda 15 medali, ale tylko 3 złote. Dodatkowo 5 srebrnych i 7 brązowych, co dało im 11. pozycję w klasyfikacji generalnej. Dla porównania w Turynie byli na miejscu czwartym. Ciężko jest mi wypowiadać się o wszystkich dyscyplinach olimpijskich, ale z pewnością mogę powiedzieć, że Rosja będzie liczyła się w biegach narciarskich. Szczególnie mężczyźni mają szansę na złoto w biegach sprinterskich. W poprzednim sezonie Nikita Kriukow, Aleksandr Legkow, Maxim Wylegżanin zwyciężając w niektórych konkursach, a Legkow dodatkowo zwyciężając Tour de Ski, udowodnili, że mają aspiracje do wielu medali na Igrzyskach.
Bardzo dobrze prezentuje się też rosyjski biathlon mężczyzn. Ubiegłej zimy zadziwił mnie przede wszystkim Dimitrij Małyszko. Jeśli chodzi o skoki, to tutaj widzę nikłe szanse. Chociaż jest to sport, w którym wszystko może się wydarzyć, to ja pretendentów do medali w szeregach rosyjskich nie widzę. Chyba, że w ciągu okresu przygotowawczego nastał jakiś cud, ale o tym będziemy wiedzieli dopiero po rozpoczęciu nowego sezonu. A Wy jak oceniacie szanse Rosjan? Czy powtórzą sukces Kanadyjczyków, którzy niespodziewanie wygrali u siebie Igrzyska? Na ile medali może liczyć Polska przed rozpoczęciem sezonu zimowego?
Źródło: pinger.pl

piątek, 27 września 2013

Igrzyska na własną kieszeń!

Wiem, że ten temat był kiedyś poruszany na naszym fan-page'u na Facebook'u, ale mi po prostu ostatnio ręce opadają. Zwłaszcza kiedy czytam w gazetach, że w Polsce łyżwiarze, snowboardziści i przedstawiciele mniej popularnych dyscyplin narciarskich, sami muszą organizować sobie fundusze na przygotowania do Zimowych Igrzysk Olimpijskich, które odbędą się w nadchodzącym 2014 roku. Niektórzy zawodnicy są objęci programami przygotowawczymi, ale finanse i tak nie pozwalają na korzystanie z odpowiedniego sprzętu, wyjazdy szkoleniowe i udział w zawodach kwalifikacyjnych. Moim zdaniem to czysta kpina!
Źródło: tvp.pl
Pamięta ktoś jeszcze wielką euforię w Polsce po ostatnich Igrzyskach w Vancouver? Nasza osada przywiozła sześć medali (2 srebra Małysza; złoto, srebro, brąz Kowalczyk i brąz panczenistek), co było niewątpliwym sukcesem. W mediach przez ponad tydzień po ZIO mówiono o planach przed następnymi. Ministerstwo Sportu zapewniało, iż już ma w planach wprowadzenie projektu, który obejmie zdolną młodzież. Faktycznie widać pewny ukłon w stronę skoków narciarskich, ale moim zdaniem to główna zasługa Lotosu. Gdzie jest nowa infrastruktura? Wiecie pewnie, że budowa skoczni w Wiśle stoi, chociaż powinna być już dawno rozpoczęta. Problemy, problemy, problemy... Trasy biegowe w Zakopanem? Tylko dla turystów. Niedawno byłem wielkim optymistą, jeśli chodzi o nasze szanse do organizacji Olimpiady w 2022 roku. Dziś jest sceptykiem. Bardzo bym chciał tej imprezy w Polsce, przydałaby się naszym zawodnikom, ale z taką polityką rządu po prostu NIE MA SZANS! Doskonale zdaję sobie sprawę, że w 2010 roku zupełnie kto inny zajmował "stołek" ministra sportu. Pani Mucha działa chyba swym planem stworzenia wielkiej potęgi sportowej w 2016 roku. Pytanie tylko, w jakich dyscyplinach?
Źródła: gazeta.pl
Mam wrażenie, że jedyną finansowaną dyscypliną w tym kraju jest piłka nożna. Program p. Muchy miał obejmować finansami w pierwszej kolejności sporty, w których mamy sukcesy i potencjał. Widzi ktoś w ostatnim czasie sukcesy w piłce nożnej? Nasza ekipa nawet nie potrafi zakwalifikować się do Mistrzostw Świata! Ładujmy dalej kasę, marnujmy. Im więcej kasy, tym bardziej nic im się nie będzie opłacało. Po co się starać? Zacznijmy wreszcie doceniać tych, którzy na prawdę się starają. Zwróćmy uwagę, że są dyscypliny, w których mamy wspaniałe predyspozycje, a od lat są pomijane. Łyżwiarstwo szybkie... na ostatniej Olimpiadzie medal, w ostatnim sezonie Puchar Świata! Trzeba szybko działać. Warto inwestować w sport.  Wielką klasę pokazują ci sportowcy, którzy tak bardzo pragną reprezentować nasz kraj na Igrzyskach, że sami organizują sobie fundusze. Tu widać, że bardzo im zależy. Zapraszamy wszystkich, którzy mogą w jakiś sposób pomóc pod adres www.polakpotrafi.pl  . Jeśli osiągniemy znów tak wielki sukces, albo i jeszcze większy nie pozwólmy naszemu rządowi przypisać sobie tych wyników. Rząd powinien być dla ludzi. U nas niestety jest odwrotnie.


wtorek, 17 września 2013

Zima puka do Twych drzwi

Kiedy na dworze robi się co raz szybciej ciemno to znak, że Justyna Kowalczyk rozpoczyna ostatnie przygotowania do nowego sezonu. Podczas gdy skoczkowie mogli przez niemal całe lato podglądać, jak wyglądają przygotowania przeciwników, Kowalczyk zmagała się sama ze sobą. Od lat uważam ją za najsilniejszą sportsmenkę w Polsce. Głównie biorąc pod uwagę jej psychikę. Nie trzeba przecież tego nikomu udowadniać. Nasza Mistrzyni jest doskonałym dowodem na to, że płeć piękna również może zachwycać swoją mocą. Chociaż swoją aparycją nie przypomina raczej "różowej rendżerki", to w niejednym wydaniu okazuje się jedną z najpiękniejszych Polek. Urody pozazdrościć może nawet jej największa rywalka - Marit Bjoergen. Z tego pojedynku Justynka zawsze wychodzi zwycięsko. Nas, kibiców, bardziej jednak obchodzą zmagania sportowe. Zbliża się Zimowa Olimpiada w Sochi i to te dwa nazwiska najbardziej elektryzują świat biegów narciarskich. Przed nimi długa, żmudna i wyboista droga. Każda z nich jest zdolna i wyjątkowa. Bjoergen ma muskuły niczym Arnold Schwarzenegger, a Justyna siłę i ducha walki. Z pewnością znowu w ten pojedynek wmiesza się Therese Johaug, bo ta piękną kobieta ma w sobie jakiś motorek. Dodatkowy silnik, którego można jej pozazdrościć. Kryształowa Kula czeka i nie pomogą im wasze sms-y. Wygra zdecydowanie najlepszy. Na każdym etapie wygrać może ktoś inny, ale w najważniejszym momencie trzymamy kciuki za Justynę Kowalczyk. Tym razem jednak liczmy medale po Igrzyskach, bo wtedy będzie dużo łatwiej...
Źródło: goniec.com
Justyna robi furorę latem na półkuli południowej, a Kamil Stoch szlifuje formę u nas. W świecie skoków trzeba bowiem przez całe lato albo wyznaczać trendy, albo gonić innych. Czasu wydaje się sporo, ale kiedy zbliża się wrzesień może okazać się za późno. My na szczęście nie mamy czym się martwić. Przyjemnie patrzy się na czołówkę klasyfikacji generalnej Letniego Grand Prix. Trzech Polaków w pierwszej piątce, czterech w dziesiątce. Nie jest to z pewnością przypadek, bo mamy zdolną młodzież. Efekty "małyszomanii" musiały kiedyś nastąpić, a że mamy świetne grono szkoleniowe... Czego chcieć więcej? Odpowiedź jest jasna! Chcemy takich wyników w sezonie zimowym. Nie ma opcji, abyśmy wyjechali z Sochi bez medalu. Kamil jest teraz tak ustawionym zawodnikiem, że złoto jest na wyciągnięcie ręki. Faktycznie w chwili obecnej nie znajduje się w wyśmienitej formie, ale przecież zima jeszcze się nie zaczęła. Asa z rękawa trzeba wyciągnąć w odpowiednim momencie. Dopisując do tego Macieja Kota, Krzysztofa Bieguna, Jana Ziobro... i jeszcze wielu innych, tworzymy tzw. dream team. Pozostały jeszcze ponad dwa miesiące, ale skoro sześć miesięcy minęło tak szybko, to właściwie zima już puka do naszych drzwi. Będziemy mieli Puchar Świata. Czuję to we krwi!
Źródło: winterszus.pl
Nie mogę pominąć ostatniego weekendu. Telewizja nie popisała się i nie wiem po której stronie leży wina. Efekt jest taki, że nie mogliśmy obejrzeć występów w Niżnym Tagile. Rosja rzadko gości skoczków narciarskich, ale ja z ciekawością chciałbym tam zajrzeć. Suche wyniki ciężko opisać z emocjami, ale wiemy dziś jedno. Polska nadal się liczy, chociaż do czołówki swoje aspiracje zgłosiła też Norwegia. Podwójne zwycięstwo w pierwszym konkursie (wygrana Bardala, drugi był Tom Hilde), a w drugim dla Andersa trzecie miejsce. Jakub Janda zaskoczył wszystkich, kiedy wygrał konkurs w niedzielę. Zapowiedział, że nadchodzący sezon będzie jego ostatnim i widocznie chce odejść z klasą. Polacy spisali się znów na medal. W pierwszym konkursie niewiele do podium zabrakło Stefanowi Huli, co dla mnie jest zdecydowaną niespodzianką. Już dawno przestałem wierzyć w Stefana, chociaż życzę mu jak najlepiej. Krzysztof wskoczył drugiego dnia na podium i udowodnił, że wciąż się liczy. Spore kontrowersje wzbudziła dyskwalifikacja Jana Ziobry, bo sam zawodnik mówił, że strój był mimo wszystko w porządku. Spokojnie Janku, odbijesz sobie w Hinzenbach. W tym tygodniu konkursy w Ałmatach, a tam nie pojawią sie nasi najlepsi skoczkowie. Ciekawie natomiast zapowiadają się konkursy finałowe LGP. Zacieramy ręce! Trzymamy kciuki!

niedziela, 16 czerwca 2013

Zorganizujmy Zimowe Igrzyska Olimpijskie!

Ostatnio na tym blogu pisałem o magii Igrzysk Olimpijskich. Ostatni czas, tęsknota za zimowymi emocjami i przede wszystkim przypływ informacji ze sfery sportów zimowych doprowadziły mnie do jednej, bardzo ważnej myśli. Ludzie! Zorganizujmy w Polsce Zimowe Igrzyska Olimpijskie 2022! Nie jest to puste wyrażenie! Przez chwilę pojawił się impuls, który naprowadził mnie na myśl, że trzeba to zrobić. Pieniądze znajdą się na wszystko, a to, co będziemy mogli przeżyć... bezcenne!
Źródło: www.macierz.org.pl
Od jakiegoś już czasu napływają nas informacje o staraniach się Karkowa, Zakopanego wraz ze słowackimi Tatrami o organizację Zimowych Igrzysk Olimpijskich w 2022 roku. Początkowo miałem mieszane odczucia, co przede wszystkim wiązało się z myśleniem o pieniądzach. Światowe media donoszą, że dzisiaj organizacja tak dużej imprezy ekonomicznie się nie opłaca. Po co zapędzać się w kolejne długi? Jest w tym wszystkim trochę racji, ale spójrzmy na to z innej strony... od zawsze marzyliśmy o tym, aby mieć bogatą infrastrukturę zarówno sportową, jak i komunikacyjną. Powiedzmy sobie szczerze, że dla nas Igrzyska są jedyną nadzieją na rozwój w obu tych dziedzinach. Daleko przykładu szukać nie musimy. Euro 2012... wierzycie w to, że nasz rząd zbudowałby te wszystkie drogi, stadiony itp., bez przymusu wynikającego z faktu organizacji tak ważnego wydarzenia? Gdybać nie powinniśmy, ale gorąco w to wątpię. Ekonomicznie może wyjść (nie musi) nam to na minus, ale czy wielka impreza to tylko pieniądze? Jesteśmy ludźmi, istotami dla których powinno się liczyć także widowisko i wiążące się z nim odczucia, emocje itd. Dlaczego więc warto zaryzykować (choć wg mnie żadnego ryzyka nie ma)?
Źródło: www.krakow.pl

Biegi narciarskie... czy trzeba tutaj dużo pisać? Kto z nas nie chciałby mieć kolejnych osobników typu Justyna Kowalczyk? Pytanie z serii raczej retorycznych. Powiedzmy sobie otwarcie, że dopóki w polskiej stolicy sportów zimowych - Zakopanem, nie stanie trasa do biegów z prawdziwego zdarzenia - nie mamy nawet o czym marzyć. Jak wychować kolejne gwiazdy światowego narciarstwa, jeśli nie mamy gdzie trenować? Kilometrowa trasa w Zakopanem to nawet nie jest to, co może zarazić miłością do biegów zwykłych turystów. A przecież od czegoś trzeba zacząć. Jeśli młody chłopiec zrazi się do tego sportu już na początku, to nie będziemy nigdy mieli następcy Józefa Łuszczki.
Igrzyska we własnym kraju to także szansa na napędzenie chęci sportowcom do wytrwałego treningu. Spójrzmy na ostatnie Zimowe Igrzyska w Vancouver. Nikt raczej nie spodziewał się, że Kanada wygra klasyfikację medalową. Stało się to faktem. Możemy zatem wtedy mieć nadzieję, że po Justynie nie nastąpi koniec.
Źródło: www.interia.pl

Skoki narciarskie... tu sytuacja niby jest odmienna, bo jak mówi nasz mistrz Kamila Stoch: "Skoki w Polsce przechodzą złoty okres". Nie chodzi tu, jak wiemy, tylko o jednego skoczka. Nasza drużyna wydaje się wchodzić na złoty tor i podejrzewam, że z roku na rok będzie coraz lepiej. Potrzeba jednak do tego wciąż ulepszanej infrastruktury. Igrzyska w Zakopanem to oczywiście szansa na remont Średniej Krokwi, tak przecież ważnej w treningach naszych juniorów. Musimy zadbać, aby nasz dobry poziom skoków utrzymał się na lata. W chwili obecnej nie ma już "małyszomanii", która niewątpliwie była głównym motorem do obecnej sytuacji w polskich skokach. Kamil Stoch z pewnością również stał się idolem do naśladowania dla startujących z karierą. Ale jak długo to potrwa? Jeśli zorganizujemy Igrzyska, to napędzimy sobie wiele nowych, wyśmienitych talentów. To może być decydujący krok, który pozwoli nam wpiąć tą wspaniałą dyscyplinę w krew całego narodu. Trzeba zrobić jednak coś więcej, a tym mogą być właśnie Igrzyska w Polsce!
Źródło: www.photobucket.com
Igrzyska to także wielka szansa dla innych dyscyplin, w których mamy szanse na wielkie sukcesy. Łyżwiarstwo szybkie to bardzo piękny i emocjonujący sport. Możemy wreszcie wykorzystać nasz potencjał i nawiązać do wspaniałych sukcesów Eweliny Seroczyńskiej i Heleny Pilejczyk. Ostatnie ZIO w Kanadzie to przecież brązowy medal naszej drużyny panczenistek. Mamy spore szanse w biathlonie, co pokazują przede wszystkim nasze kobiety. Krystyna Pałka zdobywając na ostatnich Mistrzostwach Świata srebro, Monika Hojnisz z brązowym medalem liczą, że Igrzyska w Polsce dadzą także im miejsca do treningów. Może zakochamy się w innych dyscyplinach?
Źródło: www.interia.pl
Przemawia za nami atmosfera. Nie muszę chyba przypominać tutaj konkursów Pucharu Świata z ogromną tradycją w Zakopanem, czy od niedawna nawet w Szklarskiej Porębie. Ludzie! Jesteśmy w tym najlepsi na świecie. Wpuśćmy do naszego narodu choć na parę tygodni ducha starożytności. Wyobraźcie sobie siebie w trakcie któregoś z konkursów. Masa kibiców z innych krajów, a przede wszystkim MY - POLACY. Z wielkimi transparentami, kibicujący na imprezie, którą gościć u siebie w kraju to wieli zaszczyt. Duma.
Mamy szansę na organizację tych Igrzysk, bo niektóre państwa organizujące nie miały tak dobrze rozwiniętych aren sportowych przed Igrzyskami, niż my mamy teraz. Na plus wychodzi nam także współorganizacja ze Słowacją. Chociaż do czasu ogłoszenia, kto zostanie organizatorem Zimowych Igrzysk Olimpijskich 2022 zostało ponad 2 lata, to trzeba zrobić jakiś zdecydowany krok, aby móc tą konkurencję wygrać. Skoro 68% krakowian chce Igrzysk, to może niech rząd poczyni jakieś bardziej konkretne kroki?
Źródło: www.newsweek.pl


sobota, 4 maja 2013

Mistrzostwa Świata w Zakopanem - Mission Impossible!

W Polsce od lat snuje się teorie spiskowe na temat przyznawania organizacji Mistrzostw Świata w narciarstwie klasycznym. Przecież dziwną sprawą są powtarzające się miasta, które wygrywają wyścig o czempionat. Przykładu nie trzeba daleko szukać. Tegoroczne mistrzostwa odbyły się w Predazzo, a przecież 10 lat wcześniej również tam były. W ubiegłym roku prawo organizacji przyznano Lahti, a medale narciarzom rozdawali przecież w 2001 roku. Dla porównania, nasze rodzime Zakopane ostatni raz było organizatorem ponad 50 lat temu! Nasza zimowa stolica starała się o mistrzostwa w 2011, 2013,2015 i 2017 roku. Wszystkie cztery rozgrywki przegrała z kretesem. Należy sprawę jednak postawić jasno! Jeśli nawet niektórzy mają większe "wtyki" w radzie FIS, to i tak większość winy leży po naszej stronie. Dlaczego? (Przed przeczytaniem polecam do obejrzenia materiał video poniżej).

Żródło: Wiadomości, TVP 1 , Jarosław Kuś

Atmosfera to nie wszystko!
Puchar Świata w skokach narciarskich gości w Polsce już od dawna. Kibice i skoczkowie tworzą nie zapomniany spektakl, który przed telewizorami ogląda na całym świecie kilkadziesiąt milionów widzów. Nic więc dziwnego, że Zakopane urosło do rangi miasta organizującego najlepszy konkurs Pucharu Świata na świecie. Mamy prawo do zachwytu, kibice nie zawiedli po zakończeniu kariery przez Adama Małysza. Ale, czy to aby nie jedyny powód, dla którego mielibyśmy mieć jakieś szanse w staraniu się o MŚ?
W ubiegłym roku zorganizowaliśmy Puchar Świata w biegach narciarskich w Szklarskiej Porębie. Niewątpliwie zakończył się on sukcesem. Ale ciężko byłoby pogodzić bieganie na Polanie Jakuszyckiej z Zakopanem. Niestety, Zakopane nie posiada dobrze rozwiniętych tras biegowych... a to podstawa. Należy także pamiętać, że mistrzostwa świata w skokach narciarskich to także konkurs na normalnej skoczni. Średnia Krokiew w Zakopanem tymczasem utraciła w tym roku homologację FIS. Trzeba byłoby przygotować kolejną dawkę pieniędzy na remont. Niewątpliwie wszystko można zrobić, przecież Lahti również otrzymało prawo organizacji na wyrost. Przedstawili plany innowacji i przede wszystkim gwarancje rządowe. Polski rząd zawsze zwleka z tym do samego końca. W ubiegłym roku dokumenty z gwarancjami zostały przesłane faksem na ostatnią chwilę. To karygodne.

PZN vs TVP

Jeśli nie nasze trasy, czy skocznie to, co innego? A raczej, kto? Winni zwykle są ludzie. W ubiegłym roku bardzo nieładnie zachował się Polski Związek Narciarski, który odwołując Puchar Świata w kombinacji norweskiej i Puchar Świata w skokach kobiet, zabrał (sam sobie) szansę na organizację tych mistrzostw. To wydaje się być logiczne, że ciężko zaufać organizatorom, którzy odwołują imprezy rangi PŚ. Takie wpadki nie mogą się zdarzać, nawet jeśli jest małe zainteresowanie tą dyscypliną. Przecież trzeba robić wszystko, aby to popularyzować.
Niestety, w organizacji Mistrzostw Świata w narciarstwie klasycznym, nie chciała pomóc, "niosąca misję", Telewizja Polska, która zwyczajnie w świecie nie wyraziła chęci zorganizowania transmisji telewizyjnej z mistrzostw. Bardzo brzydkie zachowanie, jakie nie przystoi Telewizji Publicznej. 

Prowadzimy rozmowy z Telewizją Polską na temat tej umowy. Jednak telewizja chce, by komitet organizacyjny mistrzostw pokrył koszty transmisji. Na to nie mamy pieniędzy - mówi burmistrz Janusz Majcher, członek komitetu organizacyjnego.
Jakby nie patrzeć, jeśli nie wiadomo o co chodzi, to chodzi o - pieniądze. Fakty są niestety takie, że po raz pierwszy w historii zdarzyło się rok temu, że miasto ubiegające się o organizację MŚ po raz czwarty z rzędu odniosło porażkę. I na nic różne spory, kłótnie i gdybania... Małysz nie skoczył na Mistrzostwach Świata w swoim kraju, a i pewnie Justyna nie zdąży pobiegnąć. W tym roku Zakopane zrezygnowało ze swojej kandydatury. Pewnie wynika to z faktu starania się wspólnie z Krakowem o Igrzyska Olimpijskie. Bądźmy szczerzy... to jest po prostu MISSION IMPOSSIBLE! 
Żródło: Archiwum własne, Zakopane 2012


Ciekawostka o nas...

Czy wiesz, że po wpisaniu w wyszukiwarce Google hasła: Mika Kojonkoski, nasz wpis "Mika Kojonkoski - wymarzony trener" znajduje się na drugim miejscu? W ostatnim czasie to jeden z najchętniej czytanych artykułów na naszym blogu. Autor tego tekstu (Mateusz Król) został natchniony do jego napisania, po lekturze książki o "Mika Kojonkoski - tajemnica sukcesu".