
Dzień od Igrzysk mija za dniem, a my rozpoczynamy podsumowania. W naszej sondzie zdecydowaliście, że Piotr Dębowski był najlepszym komentatorem telewizyjnym podczas XXII Zimowych Igrzysk Olimpijskich w Sochi. Zwycięzca zdobył aż 42 % Waszych głosów i wyprzedził m.in. Włodzimierza Szaranowicza (27%) oraz Przemysława Babiarza (12%).
Piotr Dębowski podczas minionej Olimpiady komentował przede wszystkim łyżwiarstwo szybkie. Błysnął szczególnie podczas wyścigu, w którym Zbigniew Bródka zdobył złoty medal. Jego słowa były często cytowane i stały się materiałem do licznych memów. Wiele można by mówić o odwołaniach p. Piotra do motywów biblijnych, bo to właśnie one spowodowały, że jego komentarz stał się totalnie odmienny od tych, które mieliśmy przyjemność słuchać podczas pozostałych konkurencji.
Piotr Dębowski urodził się 19. września 1965 roku, studiował na wydziale elektroniki Politechniki Szczecińskiej. Ze sportową redakcją TVP 1 jest związany od 1998 r. Oprócz łyżwiarstwa szybkiego specjalizuje się w siatkówce i tenisie stołowym. Podczas swojej kariery komentował następujące Igrzyska: Sydney 2000, Ateny 2004, Turyn 2006, Pekin 2008, Vancouver 2010, Londyn 2012 i oczywiście Sochi 2014.
Zapraszamy serdecznie do naszej kolejnej sondy. Kto zostanie Mistrzem Świata w lotach narciarskich 2014?
foto: wikimedia.org
Mateusz Król
Nie zawsze da się wygrywać. Zdecydowana większość sportowców nigdy wielkich sukcesów w swojej karierze nie osiąga. Nasze biathlonistki w ubiegłym sezonie zaliczył świetny występ podczas Mistrzostw Świata w Novym Meście. Srebro Krystyny Pałki i brąz młodej Moniki Hojnisz napawały nas wielkim optymizmem przed nadchodzącym sezonem olimpijskim. Magdalena Gwizdoń wygrała próbę przedolimpijską w Sochi. Wszystko wyglądało pięknie... niestety się nie udało.
foto: smcloud.net
Jak pewnie wiecie, nie jestem typem, który za chwilę naszą ekipę zmiesza z błotem, zwolni całą kadrę szkoleniową, a dziewczyny nazwie totalnie nieudolnymi zawodniczkami, które po jednej udanej imprezie spoczęły na laurach i "skończyły się". Nie napiszę: "no i macie swoje medalistki". To nie jest w moim stylu. Umiem jednak napisać, że coś było sukcesem, a coś porażką. Nie ukrywajmy, że ten sezon nie wskazywał naszych bohaterek w gronie faworytek do medali. Co prawda Weronika Nowakowska - Ziemniak mówiła przed Olimpiadą, że jest w życiowej formie, ale same słowa nie zawsze zamieniają się w czyny. Nie można zarzucić dziewczynom braku woli walki. To akurat odpada. Weronika zajęła w sprincie bardzo dobre 7. miejsce. Srebrna medalistka ostatnich Mistrzostw Świata - Krysia Pałka, w biegu na 15 km była 10. Indywidualnie najlepszą dla naszego kraju pozycję wywalczyła Monika Hojnisz. Piąte miejsce w biegu na 12,5 km napawa optymizmem na dalsza karierę brązowej medalistki MŚ w 2013 roku. Nie można powiedzieć, że te pozycje były tragiczne. Każda z tej trójki zaliczyła dobry wstęp, jaki i słabszy. Najrówniejsza była jednak ta najmłodsza i trzeba jej bić za to brawo! Moim zdaniem największy zawód doznaliśmy w trakcie biegu sztafetowego. Krystyna Pałka jakby trafiła na najgorszego z możliwych pechów. Nie chcę mi się w to wierzyć, żeby Krysia mogła zaliczyć aż tyle pudeł. Możemy mówić co chcemy, ale pozycja mówi sama za siebie. 10. miejsce trzeba nazwać porażką. Szkoda, ale to tylko sport.

foto: express-miejski.pl
Biathlonistki w zestawieniu z naszymi biathlonistami wypadły, jakby były reprezentantkami zupełnie innego kraju. Jak to jest w ogóle możliwe, że panie meldują się chociaż w czołowej trzydziestce, niektóre wskakują do dziesiątki, a panowie zajmują miejsca nawet poza siedemdziesiątką. Rozumiem, że nie jesteśmy potęgą w tym sporcie, ale przecież był ktoś, kto dał przykład. Przecież Tomasz Sikora nie raz pokazał młodszym, że da się wywalczyć sukcesy. Nikt nie wziął z niego przykładu? To jest Wicemistrz Olimpijski... jego wyczyny nie mogą pozostawić pustki. Mam nadzieję, że sytuacja w tym pięknym i bardzo emocjonującym sporcie wkrótce się zmieni. Nie jesteśmy przecież aż tak egzotycznym krajem. Panowie niech wezmą przykład z pań i będziemy mieli medale w biathlonie za kolejne cztery lata. Wydaje się, że trzeba jeszcze czekać długo... spójrzmy jednak za siebie. Przed chwilą były Igrzyska w Vancouver... dzisiaj mamy za sobą Sochi. W dodatku zima się kończy... dla mnie sport uśnie.
Mateusz Król

Spływająca po policzku niedźwiadka łza jest doskonałym dowodem na to, że zakończenie Zimowych Igrzysk Olimpijskich to najsmutniejsza chwila w trakcie tej wielkiej imprezy. Przez tyle tygodni przeżywaliśmy wielkie emocje, tak jak na całym świecie. Jedni odczuli smak wielkiego sukcesu, natomiast inni wielką gorycz porażki. Takie są właśnie Igrzyska. Te zaś najdroższe w historii właśnie za nami!
Na wielkie podsumowania oczywiście nadejdzie czas. Dziś możemy jednak określić, że za nami najlepsze Zimowe Igrzyska Olimpijskie w wykonaniu naszych sportowców. Mało tego! Śmiało można powiedzieć, że były one najlepsze, włączając nawet letnie, od kilkunastu lat. Zważywszy, że ostatni raz więcej niż 4 złote medale zdobyliśmy 14 lat temu! Zajęliśmy 11. miejsce w klasyfikacji medalowej. O 4 miejsca wyżej niż w Vancouver i (UWAGA!) aż 19 wyżej niż w Londynie. Ostatni raz na tak wysokim miejscu nasz ekipa znalazła się w 1996 roku podczas IO w Atlancie! Trzeba odbębnić wielki sukces i zwrócić uwagę, że trzeba robić wszystko, aby sporty zimowe w naszym kraju się rozwijały!
Klasyfikację medalową ZIO w Sochi wygrali gospodarze! Rosjanie zdobyli aż 13 złotych medali! Norwegia na drugim miejscu z liczbą jedenastu najcenniejszych krążków, a Kanada na trzeciej lokacie z dziesięcioma takimi krążkami. Podsumowania Igrzysk pod różnymi aspektami już wkrótce na naszym blogu! Dziękujemy za wspólne przeżywanie tej Olimpiady i zapraszam do ciągłego śledzenia!
foto: sochi2014.com
Mateusz Król
Reprezentacja Kanady zdobyła złoty medal w Hokeju na lodzie! Srebro przypadło Szwedom, których Kanadyjczycy pokonali 3:0 (1:0, 1:0, 1:0). Tym samym Kanada obroniła tytuł wywalczony cztery lata temu na Igrzyskach Olimpijskich w Vancouver.
Osłabiona licznymi kontuzjami reprezentacja Szwecji mogła strzelić gola już w pierwszej minucie. Jednak szczęście sprzyjało przeciwnikom i bramki nie było. Niecelny strzał w słupek oddał Gustav Nyquist. W 12 minucie krążek po raz drugi trafił w słupek tylko, że autorem tego zagrania był Kanadyjczyk. Po następnej minucie padł pierwszy gol tego spotkania. Wynik 1:0 w pierwszej tercji ustalił reprezentant Kanady Jonathan Toews. Po tym golu Szwedzi jakby stracili wiarę, że mogą wygrać ze świetnie dysponowaną i grającą Kanadą. W drugiej tercji próbowali przeprowadzać ataki na bramkę przeciwnika ale niestety żaden z nich nie zakończył się sukcesem. W 36 minut wynik meczu podwyższył kapitan obrońców tytułu - Sidney Crosby. Po tym trafieniu Kanadyjczycy rządzili już na lodowisku. Gol na 3:0 dla reprezentantów kraju "klonowego liścia" padł w 50 minucie ustalił Chris Kunitz. Szwedzi próbowali jeszcze coś wskórać w ostatnich minutach meczu, ale rywale nie pozwolili im się rozpędzić. Było to w pełni zasłużone zwycięstwo!
źródło:polskieradio.pl
Agnieszka Białek
Wszystkie medale dla Rosji w biegu narciarskim na 50 km stylem dowolnym na Zimowych Igrzyskach Olimpijskich w Sochi! Złoto dla Alexandra Legkova, srebro dla Maxima Wylegżanina, a brąz dla Ilii Czernousow.
O wielkim pechu może mówić Dario Cologna, który był faworytem do zdobycia złota, ale w okolicach 48 km... złamał nartę. Nim dojechał do kogoś z zespołu, zmienił nartę cała stawka daleko już odjechała. I dzięki temu nie miał możliwości zdobycia trzeciego złotego medalu na Igrzyskach Olimpijskich.
Agnieszka Majczak
Rosjanie zdobyli złoty medal na Zimowych Igrzyskach Olimpijskich w Sochi! Srebro przypadło Niemcom, a brąz Austriakom.
Wielkimi przegranymi zostali Norwedzy, którzy mieli być faworytami do złota, a ostatecznie skończyli na czwartej pozycji przez karną rundę Svendsena na ostatniej zmianie.
Polacy w składzie: Krzysztof Pływaczyk, Łukasz Słonina, Rafał Lepel i Łukasz szczurek zajęli ostatnie miejsce dlatego, że zostali zdublowani i zdjęci z trasy.
Foto: rt.com
Agnieszka Majczak
To
wielki dzień dla polskiego sportu i polskiego łyżwiarstwa szybkiego.
Drużyna panczenistek i drużyna panczenistów odebrali dwa medale: srebrny
i brązowy. Obie drużyny wykazały się ogromną wolą walki. Spełnili swoje
marzenia dzięki tytanicznej pracy na treningach. Ciągle zadaje sobie
pytanie, jak to możliwe, że bez krytej hali w Polsce, łyżwiarze mają
takie sukcesy? Dziękujemy wam, za to, że wkładacie w swoje przygotowanie
tyle serca! Jesteście niesamowici! Szósty medal dla Polski, trzeci w
łyżwiarstwie szybkim! Wspaniałe!
Mam nadzieję, że w końcu coś się w naszym kraju zmieni i łyżwiarze nareszcie będą mieli gdzie trenować!
foto: przegladsportowy.pl
Anna Felska
Niezwykły
dzień dla polskiego łyżwiarstwa szybkiego! Polska drużyna w składzie:
Jan Szymański, Konrad Niedźwiecki i Zbigniew Bródka zdobyli brązowy
medal na Igrzyskach Olimpijskich w Sochi! Polacy w pięknym stylu
pokonali reprezentację Kanady. To już szósty medal dla Polski na
Zimowych Igrzyskach w Sochi i trzeci medal dla łyżwiarzy szybkich. Dziękujemy!
Dzisiaj czeka nas jeszcze bieg finałowy pań, w którym polskie panczenistki powalczą o złoto z Holenderkami. Będzie to niezwykle trudne, ale pamiętajmy, że to sport i wszystko może się zdarzyć!
foto:eurosport.pl
Anna Felska
Mamy piąty medal dla Polski! Nasze panczenistki w składzie: Luiza Złotkowska, Katarzyna Bachleda-Curuś i Natalia Czerwonka wygrały bieg półfinałowy z Rosjankami i zapewniły sobie srebrny medal. Jeszcze dzisiaj po godz. 16:00 w finale zmierzą się z świetnymi Holenderkami. Trzymamy kciuki za nasze dziewczyny! Dziękujemy za medal i walkę! Jesteście wielkie!
A już za chwilę rozpocznie się walka naszych łyżwiarzy szybkich o brązowy medal. Trzymamy kciuki!
foto: rmf24.pl
Anna Felska
Marit Bjørgen zdobywa złoty medal w biegu na 30 km stylem dowolnym na Zimowych Igrzyskach Olimpijskich w Sochi! Srebrny medal zdobyłaTherese Johaug, a brąz należy do Kristin Størmer Steiry.
Na samym początku trasy Justyna miała małe zderzenie z Finką Aino-Kaisą Saarinen przez co początkowo zajmowała dalekie 20. miejsce, ale póki co cały peleton biegaczek był dość ścisły i traciła tylko ok. 5 sekund do prowadzących Norweżek. Zaczęła się formować grupa prowadząca z Norweżkami, Szwedkami i Finkami na czele, jednak Justyna uparcie je goniła i znajdowała się ok. 7-9. miejsca.
Od razu po 10 km biegu trzy Norweżki: Johaug, Bjørgen i Steira zdobyły nagłą przewagę nad resztą, ale Kowalczyk wyprzedziła Szwedki i już na 4. pozycji goniła swoje największe rywalki. Niestety między 10 a 12,5 km Justynie "odcięło prąd". Polka zaczęła powoli tracić, wyprzedziła ją Krista Lahtenmaaki, a kilkaset metrów dalej pochłonęła ją grupa pościgowa.
Na stadionie na 15 km okazało się, że Polki nie ma już na trasie. Gdzieś między 12,5 a 15 km Justyna Kowalczyk zeszła z trasy! Nie wiadomo czy przez ból stopy, złe samopoczucie, czy po prostu nie miała siły na dalszą walkę, ale nasza mistrzyni odpuściła rywalizację. Jak się później okazało, z nieoficjalnych źródeł, Polka zaraz po starce uderzyła się w uszkodzoną stopę i ból był zbyt potężny by kontynuować bieg.
Po 15 km szaleńczego tempa norweskich biegaczek nie wytrzymała Finka Lahtenmaaki i dała się dogonić grupie pościgowej. A narciarki z Kraju Fiordów zyskiwały coraz większą przewagę, na 20 km prowadziły już 50 sekund przed resztą stawki!
Na ostatnim podbiegu odpadła Kristin Stoermer Steira, a chwilę później i Therese Johaug pokonało tempo Marit Bjørgen
Foto: fis-ski.com
Agnieszka Majczak
Ukrainki wywalczyły złoty medal w sztafecie 4x6km. Zwyciężyły w składzie Vita Semerenko, Julia Dżyma, Valj Semerenko, Olena Pidruszna. Srebrne
medale zdobyły Rosjanki: Julia Romanowa, Olga Zajcewa, Jekaterina
Szumiłowa, Olga Wiłuchina, a na trzecim stopniu podium stanęły Norweżki: Fanny Welle-Strand Horn,
Tiril Eckhoff, Ann Kristin Flatland, Tora Berger.
Nasze zawodniczki w składzie
Krystyna Pałka, Magdalena Gwizdoń, Weronika Nowakowska-Ziemniak
oraz Monika Hojnisz zajęły 10. miejsce. Krystyna Pałka niestety zaczęła
od fatalnego strzelania, co przekreśliło szanse naszej sztafety na dobry
wynik.
Wyniki:
1. Ukraina
2. Rosja
3. Norwegia
4. Czechy
5. Białoruś
6. Włochy
7. USA
8. Kanada
9. Szwajcaria
10. POLSKA
11. Niemcy
12. Kazachstan
Tak właśnie zakończyły się zmagania biathlonistek na Zimowych Igrzyskach w Sochi. Niestety nasze reprezentantki nie wywalczyły medalu choć zajmowały dobre miejsca w pierwszej dziesiątce. Dziękujemy za walkę!
foto: wp.pl
Anna Felska
4 lata temu w Vancouver w finale hokeja kobiet Kanadyjki ograły reprezentację Stanów Zjednoczonych 2:0. W Sochi Amerykanki liczyły na rewanż, prowadziły już nawet 2:0, ale przegrały po dogrywce.
W pierwszej tercji działo się niewiele i zawodniczki opuszczały lód przy stanie 0:0. Zmieniło się to dopiero w 11 minucie i 57 sekundzie gry, gdy bramkę dla Amerykanek zdobyła Duggan. Na początku trzeciej części gry zawodniczki z USA wykorzystały grę w przewadze i powiększyły prowadzenie za sprawą bramki Carpenther. Kiedy wydawało się, że mecz jest już rozstrzygnięty, do gry wróciły Kanadyjki. W 17 minucie ostatniej tercji Jenner zdobyła bramkę kontaktową, a do wyrównania doszło na 55 sekund przed końcem gry! Bramkę wyrównującą zdobyła Poulin, która w dogrywce rozstrzygnęła losy meczu i stała się bohaterką całej Kanady.
Przypomnijmy, że kilka godzin wcześniej brąz zdobyły Szwajcarki, pokonując zrozpaczone reprezentantki Szwecji 4:3.
foto: sochi2014.com
Jędrzej Jędrasiak
Adelina Sotnikova z Rosji zdobyła złoty medal w łyżwiarstwie figurowym na Zimowych Igrzyskach Olimpijskich w Sochi!
Srebrny medal przypadł Koreance Yu-na Kim, a brąz Carolinie Kostner z Włoch!
Po programie krótkim prowadziła Kim, zaraz za nią była Sotnikova.
Pupilka prezydenta Putina Julia Lipnicka zaliczyła wywrotkę czym przekreśliła swoje szanse na medal. Genialna Mao Asada po programie krótkim była na dalekim 16. miejscu, ale dzięki świetnemu programowi dowolnemu zakończyła rywalizację na 6. pozycji.
Foto: web.icenetwork.com
Agnieszka Majczak
Reprezentantki Szwajcarii w hokeju na lodzie zdobyły
brązowy medal igrzysk olimpijskich w Sochi! Szwajcarki pokonały reprezentantki
Szwecji 4:3 (0:1,0:1,4:1) w trzech tercjach. Po dwóch pierwszych tercjach
Szwedki wygrywały ze swoimi przeciwniczkami 2:0. Decydująca okazała się trzecia
tercja w której reprezentantki Szwajcarii zaczęły dominować. Na niespełna 14
minut przed końcem doprowadziły do remisu (Sara Benz i Pheobe Stanz). Na 3:2
dla Szwajcarek podwyższyła Jessica Lutz. Na minutę przed końcem Szwedki
wycofały swoją bramkarkę, ale to nic im nie pomogło bowiem Szwajcarki
wykorzystały szansę i podwyższyły wynik na 4:2. Honorową ostatnią bramkę
Szwecji strzeliła Pernilla Winberg.
Po syrenie końcowej w
reprezentacji Szwajcarii zaczęło się szaleństwo. Hokeistki zrzucały kaski,
robiły sobie zdjęcia – cieszyły się tak jakby zdobyły złoty medal! Natomiast
przegrane Szwedki opuszczały tafle lodu ze łzami w oczach.
źródło: olimpiada.interia.pl
Agnieszka Białek

Dziesiątym złotym medalem dla Norwegii zakończyły się dzisiejsze zmagania sztafetowe kombinatorów norweskich. Panowie w składzie: Graabak, Klemetsen, Krog i Moan w emocjonującym finiszu o włos wyprzedzili reprezentację Niemiec (0,3 sek.). Tym samym kraj Wikingów odskoczył nieco naszym zachodnim sąsiadom w generalnej klasyfikacji tych Igrzysk.
Brązowy medal przypadł dziś Austriakom, którzy do Mistrzów Olimpijskich stracili ponad trzy sekundy. Czwarta była sztafeta z Francji, której strata wyniosła zdecydowanie ponad minutę. Norwegowie zdobyli tym samym pierwszy złoty medal w tej konkurencji od Igrzysk Olimpijskich w Nagano (1998). Polacy nie wystartowali.
foto: sochi2014.com
Mateusz Król
Jest trzech takich w historii, którzy zgarnęli dwa złote medale w skokach na jednych Igrzyskach. Do niedawna Fin i Szwajcar, dziś także Polak. Chociaż kilka lat temu wszyscy postawiliby, że Małysz będzie tym trzecim, to własnie Stoch zrobił coś niezapomnianego. Igrzyska na jego warunkach. Piękne chwile w tej dyscyplinie za nami. Wiemy już, że Kamil zapisał się do panteonu sław na stałe i dzięki temu jego nazwisko już na pewno nie będzie wymieniane, jak jedno z wielu. Prędzej, jako jedno z niewielu. Trzeba chylić czoło i brać przykład.

Nasz dwukrotny Mistrz Olimpijski jest doskonałym przykładem na to, że nie można poddawać się w chwilach porażki. Przed rokiem zawalił jeden skok na skoczni normalnej, aby później wywalczyć złoty medal na skoczni dużej. Moim zdaniem to był właśnie przełomowy moment w karierze Kamila. Nabrał automatycznie wiary w swoje możliwości i do dziś jest najlepszym skoczkiem na świecie. Tego nie da się podważyć. W sytuacji, kiedy kilkanaście milionów ludzi liczy na Twój sukces, a ty się nie spalasz - jesteś zwyczajnie w świecie WIELKI! Jeśli jeszcze udaje Ci się to powtórzyć po tygodniu - jesteś jednym z największych w historii. Takie są realia sportu. Robisz przez lata wiele kroków, osiągasz cele, ale wciąż masz sukcesów niewiele. Zrobisz jeden mały krok, a osiągasz niewyobrażalne sukcesy. Taka droga do sukcesu jest najlepsza, bo zdobycz smakuje najlepiej. I jaka radość w kraju! Stajesz się bohaterem, bo u nas takich sukcesów sportowych na próżno szukać wiele. Stoch jest jak na razie jedynym sportowcem w Polsce, który podczas jednych Zimowych Igrzysk wywalczył dwa złote medale. Opłacało się wierzyć i zapomnieć o czymś takim, jak słowo "balonik". Balon pękał w szwach, bo przeżywaliśmy tak wspaniałe chwile, jakich w historii skoków narciarskich jeszcze nie mieliśmy okazji.

Tak wielki sukces Kamila Stocha nieco przyćmił bardzo udany debiut naszych dwóch skoczków na Igrzyskach. Powiedzmy sobie szczerze, że i Małysz i Stoch marzyli o takim pierwszym starcie, jaki zaliczył Maciej Kot. Miejsce siódme na Igrzyskach, to nie tylko czołowa dziesiątka, ale i dość owocny znak. Pamiętacie kto cztery lata temu był na tym samym miejscu? Podpowiedź: dwukrotny medalista Olimpiady w Sochi. Zgadliście! Peter Prevc. Słoweniec jednak pierwsze podejście miał nieco słabsze od naszego rodaka, bo na dużej skoczni w 2010 roku zajął miejsce 16.. Maciek był trzynasty. Podobnie jak Jan Ziobro, tyle, że na normalnej skoczni. Dwa oczka niżej Ziobry na dużym obiekcie, to też lepszy wynik od Prevca sprzed czterech lat. Najważniejsze jednak, że Polacy zdają się mieć twardą głowę. Starty indywidualne mogą zaliczyć do bardzo udanych. Mamy już pokolenie następców i oby tak dalej! Nie ma co łamać się, że nie ma medalu w drużynie. Najlepsze lata dopiero przed nami, chociaż już i tak jako kraj sukcesy mamy wielkie!
foto: sochi2014.com
Mateusz Król
Kanadyjki Kaillie Humphries i Heather Moyse osiągnęły w czterech zjazdach czas 3.50.61 i zdobyły złoty medal w bobslejowych dwójkach na Igrzyskach Olimpijskich w Soczi, broniąc tym samym mistrzostwa z Vancouver. Srebro i brąz przypadły amerykańskim zawodniczkom.
Przed ostatnim zjazdem Elana Meyers i Beatrise Williams były na prowadzeniu, jednak czwarta seria okazała się dla nich pechowa. Dużo popełnionych błędów odbiło się na ich czasie, który wyniósł 58.13. Reprezentantki Kanady osiągnęły wynik 50.92 i ostatecznie wyprzedziły ekipę z USA o 0.10 sekundy.
Sekundę do zwyciężczyń straciły Jamie Greubel i Aja Evans. Za podium znalazły się Holenderki Esme Kamphuis i Judith Vis z czasem 3.52.27 oraz Niemki - dwukrotna medalista olimpijskaFranziska Fro Sandra Kiriasis i Franziska Fritz, które osiągnęły czas 3.52.29.
foto: 29secrets.com
Jędrzej Jędrasiak

Norwegowie najwidoczniej kryzys mają już za sobą. Mieszana sztafeta biathlonistów zdobyła dziś złoty medal (dziewiąty dla norweskiej osady w Sochi). Reprezentanci tego kraju (Berger, Eckhoff, Bjoerdalen, Svendsen) zaprezentowali świetną formę strzelecką, co pozwoliło uzyskać im ponad półminutową przewagę nad sztafetą z Czech. Brązowy medal dość niespodziewanie przypadł Włochom. Ole Einar Bjoerndalen zdobywając złoty medal w tej konkurencji (ósmy w karierze), został najbardziej utytułowanym sportowcem Zimowych Igrzysk Olimpijskich!
![]()
Czesi wyprzedzili Włochów mimo jednego nietrafnego strzału więcej. Na czwartym miejscu uplasowali się Niemcy, którzy zaliczyli dziś aż dziewięć pudeł. Do podium zabrakło im ponad 40 sekund, a do złota blisko dwóch minut. Sztafeta Polska spisała się bez rewelacji. Dziewczyny (Pałka i Gwizdoń) pobiegły bardzo dobrze, chociaż trzy pudła (jedno Krystyny, dwa Magdaleny) nie powinny się przytrafić. Jednakże kobiety naszą sztafetę utrzymywały w czołowej szóstce. Panowie (Szczurek i Pływaczyk) jednak zawiedli i z kolejnymi trzema pudłami nasza drużyna swoje zmagania zakończyła na 14. miejscu. Polska wyprzedziła tylko ekipę Kazachstanu i Estonii.
W rywalizacji biathlonistów pozostały tylko zmagania sztafetowe. W piątek (21. lutego) na trasach zmierzą się panie, a dzień później panowie. Czy nasze biathlonistki zdobędą upragniony medal ostatnim rzutem na taśmę? Trzymajmy kciuki!
foto: sochi2014.com
Mateusz Król
Martina Sablikova zdobyła złoty medal w biegu na 5000m w łyżwiarstwie szybkim na Zimowych Igrzyskach Olimpijskich w Sochi!
Jest to już drugi złoty medal Czeszki na tym dystansie, ostatni zdobyła na Igrzyskach w Vancouver.
Kolejne medale zdobyły wszechobecne Holenderki: srebro - Irene Wust, brąz - Carien Kleibeuker.
Jedyna startująca Polka, Katarzyna Woźniak, była 15. na 16. zawodniczek.
Foto: schaatsen.nl
Agnieszka Majczak

Marit Bjoergen i Ingvild Flugastad Oestberg zdobyły dla Norwegii złoty medal w biegach narciarskich w konkurencji sprintów drużynowych. Srebro przypadło drużynie fińskiej (Saarinen i Niskanen) a brąz Szwedkom (Ingemarsdotter i Nillson).
Finki straciły do Norweżek 9 sekund, a Szwedki blisko 20. Polki biegły w składzie: Sylwia Jaśkowiec i Justyna Kowalczyk. Trzeba przyznać, ze jak na debiut piąte miejsce jest bardzo dobrym wynikiem. Trener naszej kadry przed startem określił, że awans do finału będzie sukcesem.
Wśród Panów najlepsi okazali się Finowie, którzy drużynę gospodarzy wyprzedzili o niespełna sekundę. Brąz przypadł Szwedom. Kolejny raz do udanych występu nie mogą zaliczyć Norwegowie. Do podium zabrakło im ponad 3,5 sekundy (4. miejsce). Polacy (Staręga i Kreczmer) nie awansowali do finału.
Biegaczom na tych Igrzyskach pozostały tylko biegi masowe. Panie pobiegną w sobotę na 30 kilometrów, a panowie w niedzielę na 50.
Pełne rezultaty: Kobiety.
Pełne rezultaty: Mężczyźni.
foto: sochi2014.com
Mateusz Król
Ciekawostka o nas...
Czy wiesz, że po wpisaniu w wyszukiwarce Google hasła: Mika Kojonkoski, nasz wpis "Mika Kojonkoski - wymarzony trener" znajduje się na drugim miejscu? W ostatnim czasie to jeden z najchętniej czytanych artykułów na naszym blogu. Autor tego tekstu (Mateusz Król) został natchniony do jego napisania, po lekturze książki o "Mika Kojonkoski - tajemnica sukcesu".